sobota, 21 grudnia 2013

Prezenty juz popakowane,porzadki zrobione ciacho tez,narzeczony spi przed praca,Lenka sie wygina a ja czuje jak moje nogi puchna :(      
Wczoraj postraszylo sniegiem a dzis slonecznie.Nie lubie swiat bez sniegu a wy?
 Dzieki antybiotykowi od ginka po bakteriach ani sladu ;)
W poniedzialek mamy kolejna wizyte ;) wkoncu zobaczymy nasza slicznotke mam nadzieje :-)
Wczoraj o maly wlos nie wylalam sobie wrzatku na stopy. Zalewalam narzeczonemu herbate i czajnik wyslizgnal mi sie z rak,lekko jedynie wrzatek musnal moje lydki,nie chce wiedziec co by bylo gdybym nie odrzucila czajnika od siebie... Taka ze mnie nie zdara...
Ojaaa Titanic leci no to zapowiada sie wieczor pelen lez.
Jakis czas temu postanowilam uszyc sama cos dla Lenki wlasnorecznie,pierewszy raz cos sama uszylam.
Jak wam sie podoba??:-)


poniedziałek, 16 grudnia 2013

Przygotowania do świat

To nasze pierwsze Święta razem :)

W mieszkaniu choinka mała, ale czuć świąteczny nastrój.

Święta mieliśmy spędzić u przyszłych teściów.
A tu taka niespodzianka dzwoni moja siostra,że wpadną na święta razem z tata i bratem :)

Cieszy nas ta wiadomość strasznie :)

Będzie mega duża rodzinna wigilia !!

Co za tym idzie?
Zakupy! Wcześniej je uwielbiałam jednak w 8 miesiącu ciąży są tak strasznie męczące...
Mega zakupy czekają nas w środe...
W środę także czeka nas wizyta u ginekologa,przyśpieszona!
Dziś odebrałam wyniki badań krwi i moczu
Wyniki moczu szokujące mam liczne bakterie w moczu strasznie powyżej normy,od razu zadzwoniliśmy do ginekologa ten kazał przyjechać na wizytę w środę przyjmie nas zanim zacznie przyjmować inne pacjentki,takie bakterie wymagają leczenia ANTYBIOTYKIEM...
Boskooo kolejny antybiotyk,w życiu nie jadłam tyle tabletek ile zjadam w stanie błogosławionym.

Jutro mamy do odebrania na poczcie przesyłkę z koszulami do karmienia...
Do dokupienia dla mnie i dla Lenki zostało nam parę rzeczy takich jak:
*Pieluszki tetrowe
*Tamtum rosa
*Maskotka,szmatka dla Lenki

To tyle :)

Po świetach zabieram się za pakowanie torby do szpitala.Ogólne czujemy się bardzo dobrze,mała się rozpycha,ja zaczęłam cierpieć na ból kręgosłupa,nadal jestem zmęczona moim aktualnym stanem i tak strasznie zmierzła.Podziwiam mojego narzeczonego,że jeszcze nie zamknął mnie na balkonie.
Jest kochany mówi,że ten okres to próba naszego związku,coś w tym jest nie wiedziałam,że będzie aż tak cierpliwy <3  Kocham!!

wtorek, 10 grudnia 2013

To przecież lada moment

Byliśmy w biedronce kiedy poczułam skurcz,dość bolący,za chwilę kolejny brzuch twardy aż zgięłam się w pół przed regałem,moja reakcja?śmiech i mówię ukochanemu,że boli.
 Mina nie wesoła,rezygnuje z kupna piwa,idziemy do kasy,tam kolejny bolący skurcz.Przestaje być śmiesznie... 
Skąd mam wiedzieć czy to skurcze porodowe czy skurcze przewidujące??
Czytam na internecie o skurczach...
Uff to jedynie skurcze przewidujące,zero paniki damy rade...I po skurczach 
Dziś znów kilka razy brzuch zrobił się twardy...
Czy to dobrze czy to źle??


Wczoraj jak co wieczór sprawdzam facebooka, i co widzę?
Koleżanka,która miała termin porodu przybliżony do mojego urodziła!! 
Szok! Urodziła w 32 tygodniu a my z Lenką jesteśmy już w 33tc.
Urodziła zdrową,śliczną córeczkę ważącą 1990gram (to tyle ile Lenka miała ponad tydzień temu),mierzy 47cm . 
Wpatrując się w zdjęcie małej z ukochanym dotarło do nas,że przecież za moment i my rodzimy :)
Ukochanemu nie mieści się w głowie,że taka duża dziewczynka mieszka i w moim brzuszku :)

Dziś nic mi się nie chcę...

Po zakupach,zjedliśmy obiad usiedliśmy na kanapie popijając kawę :)
Narzeczony z laptopem na kolanach,Ja z nowym numerem M jak mama w ręku :)
Później kolacja. Dziś ukochany serwował zapiekanki :D

Narzeczony smacznie już śpi przed kolejną nocną zmianą...

A Ja odprężam się przy kubku herbaty zielonej z melisą i cytryną,czytając ciekawy artykuł w M jak mama "Pierwsza doba po porodzie"

                                                                               Całusy

sobota, 7 grudnia 2013

54 dni do dnia wielkiego :)

 
Dziś skończyłam wielkie prasowanie ciuszków :)
Zostało do wyprania jeszcze kilka rzeczy takich jak : pościel,prześcieradełka,maskotki itd. Mam nadzieje,że do świąt zdążę.
Właśnie już za ponad dwa tygodnie,święta,sylwester a od niego już tylko miesiąc do porodu :)

Cudownie !!

Weekend pełen prac domowych dla mnie jak i ukochanego :)
Szafki w łazience powieszone,kinkiet w kąciku Lenki powieszony,lustra przymocowane.
Potrafi mnie zaskoczyć ten mój mężczyzna.

Za to środa ( barbórka ) była dla nas :)

W tej na swój sposób uroczej knajpce zjedliśmy pyszny obiad :)
W środku ciepło,które buchało z kominka,wspaniały starodawny wystrój i świąteczne lampki :)

A wieczorem kino z którego wyszliśmy przed 24 o tej także godzinie zaskoczył nas śnieg,puste ulice,świąteczny wystrój rynku i my maszerujący do samochodu bo strasznie zimno, to był wspaniały dzień.

A jak moje samopoczucie ?
Narzekam,ciągle narzekam męczy mnie to narzekanie,męczy mnie już bycie w ciąży.
To 8 miesiąc
Nie mogę się schylić, bo jest mi ciężko...
Nie mogę obierać ziemniaków na stojąco,bo mi ciężko...
Staniki uwierają...
Pachwiny mnie dziwnie bolą,tak ciągną...
Na plusie 12 kg
Wróciły dziwne nastroje,humory,po ostatnich naukach przed ślubnych rozpłakałam się,dlaczego? Dlatego,że miałam straszną ochotę na Mcdonald's .

Najważniejsze by Lenka była zdrowa,ja się jeszcze trochę pomęczę 
wiem,że warto <3



wtorek, 3 grudnia 2013

2 kg szczęścia

Nasza księżniczka waży już 2 kg :) wczoraj byliśmy na wizycie u ginka . 
W dalszym ciągu Lenka ułożona główką w dół i wszystko wskazuje na to,że poród będzie naturalny bardzo mnie to cieszy  :)
Ostatnio kiepsko się czułam,robiło mi się słabo,ogólnie byłam osłabiona,powiedziałam o tym lekarzowi a to wszystko za sprawą mojego niskiego ciśnienia,lekarz zalecił rozpoczęcie dnia od słabej kawki.

Otrzymaliśmy od pani w rejestracji Plan porodu
Dotarło do mnie,że to może być już teraz za niedługo,że to być może tuż po świętach i na swoje 22 urodziny będę całować swoją córeczkę :) To cudowne !!
Wy także otrzymałyście takie gotowe plany?

Na pewno zauważyłyście,że biedronka zaczęła świąteczne szaleństwo,ja skusiłam się na cudowny PRZEPIŚNIK 


Wczoraj rozpoczeliśmy nauki przed małżeńskie,czekają nas jeszcze dwa spotkania.

Lenka kopie,bidulka taka zwinięta siedzi w tym brzuszku,a ja zaczęłam wielkie pranie.
Kolorowo nam

piątek, 29 listopada 2013

Mamoo pobudka !

Godzina 6:45 czuje bum,bum
Przewracam się na drugi bok,bo może ugniatam moją kruszynkę.
Ale dalej czuje mocne i sile kopniaki podświadomie słyszę "Mamo wstawaj"
Więc zwlokłam się z wyrka i zaparzyłam sobie herbatę,odpaliłam laptopa,sprawdzam facebooka a tam na jeden z reklam wyświetla mi się "100 i więcej zastosowań mleka kobiecego"z ciekawości zaczynam czytać.

A więc co mnie zaciekawiło i lekko zaszokowało 

  • *Odparzenie, ciemieniucha, trądzik niemowlęcy? Mleko mamy wykazuje właściwości antyseptyczne i łagodzące, dzięki czemu idealnie pielęgnuje skórę malucha i leczy wymienione przypadłości.
  • *A może zdarzyła się opuchlizna, na przykład w skutek ugryzienia owada czy jako niepożądany odczyn po szczepieniu? Wiele mam doświadczyło , że wystarczą okłady z mleka kobiecego, by w ciągu kilkunastu godzin poradzić sobie z tą niedogodnością.
*Badania wykazują, że również dorośli borykający się z ciągłymi przeziębieniami zauważają znaczącą poprawę po spożywaniu pół szklanki mleka kobiecego na dobę.
  • *Dodatkowo można wspomagać zdrowienie poprzez aplikowanie mleka do nosa przy katarze, dzięki czemu łatwiej się oddycha, a składniki przeciwbakteryjne przyśpieszają powrót do formy. ( Nie wyobrażam sobie mojego narzeczonego aplikującego sobie moje mleko z piersi do nosa )
  • *Również zapalenie spojówek jest przypadłością, z którą bez problemu radzi sobie ludzkie mleko. Ostatnie badania wykazały, że mleko kobiece pomaga w walce z bakteriami odpornymi na antybiotyki.

Coś dla naszych połówek i dla portfela 

*Mleko ma także właściwości odkażające, więc wszelkie zadrapania, skaleczenia, rany partnera przy goleniu czy kikut pępowiny noworodka można z powodzeniem traktować mlekiem kobiecym nie martwiąc się o podrażnienia czy “szczypanie”.

  • *Ten wyjątkowy płyn wspaniale i łagodnie oczyszcza skórę i może być używany do demakijażu.
  • Można z niego zrobić lody, masło, jogurt, użyć do wypieku chleba czy babeczek. Niemalże wszędzie tam, gdzie używamy mleka, to kobiece znajdzie zastosowanie.
  • Tak więc wesoło się z wami żegnam,biorę się za prace domowe.
Jakieś specjalne  plany na dzisiejszy dzień?

środa, 27 listopada 2013

Hmmm

Zastanawiam się dziś w którym tygodniu w końcu jestem?
Z miesiączki powinnam być w 32 tygodnie
USG zawsze wychodziło,że Lenka jest "opóźniona" 2 tygodnie czyli wynikało by z tego,że jestem w 30 tygodniu.
Ostatnie USG,które miało miejsce 2 tygodnie temu wynikło jednak,że Lenka jest duża na 30 tydzień.
Czyli tak jak by wynikało z ostatniej miesiączki.
Nie mogę się doczekać kolejnej wizyty,która będzie 4 grudnia. Jestem strasznie ciekawa co pokaże usg.

Czy maleństwo którejś z was miało także taki przeskok jak u nas?


Ten tydzień jest inny,zaczęło się od tego,że kiedy wstałam w  poniedziałek i  spojrzałam przez okno  zobaczyłam zaśnieżone samochody i dachy budynków, od rana nie było wody w całym bloku,a w planach był żurek na obiad,który ukochany uwielbia :) 
Wstałam jakaś zmęczona,od bardzo dawna musiałam się polożyć po południu.

Wczoraj pojechaliśmy na zakupy było miło :) Jak każda kobieta uwielbiam zakupy :D
Także byłam jakaś zmęczona nie obyło się bez drzemki.

Lenka rozpycha się coraz bardziej,bidulka ostatnio miała straszną czkawkę.

Coraz częściej budzi mnie mocnymi kopniakami w środku nocy.
Kocham To !!

Sobota zapowiada się bardzo miło w towarzystwie przyjaciółki z która znam się od zerówki :)

Ukochany wyrusza na oddziałowe golonko,co to takiego? Nic innego jak "Barbórka"
Jest elektromonterem na kopalni :) To ostatnia okazja to "zaszalenia %" z kolegami :)

A od poniedziałku wielkie pranie i prasowanie ciuszków Leniutka naszego :)
Już nie mogę się doczekać !


czwartek, 21 listopada 2013

Wyczuwa się bobasa w powietrzu :)

Ranek
Narzeczony zwlekł się z łóżka około 8,całując delikatnie mnie i berbeluszek ( tak nazywa mój brzuch) przebudziłam się.

Słyszałam jak robi sobie śniadanie,powędrowałam do toalety i z powrotem do wyrka :)
Ukochany pojechał do biedronki po pieluchy od dziś na promocji 

od 3-6kg Cena 49,99 , 156 sztuk

Wrócił, pocałował nas jeszcze raz i wychodząc na kurs rzucił "śniadanie w reklamówce "

Tajson już "tańczył" przed drzwiami sypialni więc wstałam.
A w reklamówce na śniadanie świeże rogaliki,monte które uwielbiam i inne smakołyki :)
Zerknęłam do pudełka pieluszek na każdej jest reniferek, eee tam chyba nam mała wybaczy :D

Ostatnio byliśmy dokupić kilka rzeczy dla Lenki no i dla mnie 

Wkroczyliśmy w 31 tydzień 

Dzięki poduszce" kojec" nie wiem co to ból kręgosłupa
Coraz częściej brakuje mi powietrza
Puchną mi kostki
Lenka jak najbardziej ruchliwa
Czuję się ciężka +10 kg

Na obiad placki ziemniaczane :)

piątek, 15 listopada 2013

To przechodzi ludzkie pojęcie...

Czyli moja historia z toxoplazmozą,której tak na prawdę nigdy nie było.

Pierwsze badania na wykrycie toxoplazmozy IgM zrobiłam kiedy jeszcze chodziłam do ginekologa z NFZ.
Wynik = nie obecne

Zmieniając ginekologa na prywatnego,zlecił mi powtórne badania na IgM
Wynik = Obecne     Cena 27zł
Jednak brak wartości badania jedynie pisało Obecne,co bardzo zdenerwowało lekarza,bo przecież musiałam zacząć przyjmować antybiotyk.
Niestety krew do zbadania toxoplazmozy zostaje wysłana do warszawy i tam laboratorium wszystkim się zajmuje.
Dzwonimy do warszawy i błagamy o wartości,wysyłają je na maila są BARDZO WYSOKIE ,
Lekarz każe przyjechać po receptę. Przepisuje 4 opakowania antybiotyku
który jest nierefundowany Cena 120zł

Zaleca także zrobienie awidności toxoplazmozy IgG  Cena- 89 zł
Wynik: Brak możliwości oceny IgG ze względu na niski poziom przeciwciał IgG

Kolejna wizyta u gienkologa po 4 tygodniach , lekarz nie wierzy w to co widzi.
Wkurw** na maxa przepisuje kolejne 9 opakowań antybiotyku i każe powtórzyć badania na toxo IgM
Antybiotyk cena 200 zł (chyba dali zniżkę przy takiej ilości )
Powtarzam badanie wynik = Nie obecne cena 27 zł

Zjedzone kolejne 5 opakowań antybiotyku i wizyta po 4 tygodniach u ginekologa
Kiedy zobaczył wynik zrobił się czerwony i strasznie zły,laboratorium musiało coś pomylić
To nie możliwe,że w przeciągu 4 tygodni moja toxoplazmoza spadła do minimum przy tak dużych wcześniejszych wartościach,antybiotyk jedynie hamuję bakterię by nie dostała się do płodu.
Zaleca konsultację w krwiodawstwie,może tam zrozumieją wyniki.Tam nikt nie podejmuje się rozmowy z nami,odsyłają nas do laboratorium 3 ulice dalej.
Tam dla świętego spokoju naszego i ginekologa każą powtórzyć badanie,wynik jeszcze w tym samym dniu ( było to wczoraj)  Cena 53 zł
 wysłali wynik na maila a tam Wynik : Toxoplazmoza Nie obecna 

Dzwonimy do ginekologa podajemy wartości w słuchawce słyszymy "Kurwa co to było za laboratorium" i po co Pani faszerowała się antybiotykiem" ... ręce mu opadły nam także.
Wynik był tak niski,że NIGDY nie byłam zarażona taką bakterią....

Takim sposobem nie potrzebnie wydaliśmy 516 zł za bład LABORATORIUM

Naprawdę szkoda nerwów,tylko po co jadłam tyle tabletek to aż 6 dziennie....

Napisaliśmy skargę do warszawy i tak nic nam to nie da ale bynajmniej słowa przepraszam może...

Przysięgłam sobie,że nawet moczu im do analizy nie oddam!!


środa, 13 listopada 2013

Same niespodzianki :)

Dziś byliśmy na wizycie u ginekologa

Dowiedzieliśmy się sporo nowych rzeczy:
*Lenka waży 1,5kg
*Jest ułożona do porodu
*Moja szyjka macicy powolutku się skraca powinna mieć 2,5cm, a ma 2,3cm.
*Na tym etapie ciąży lekarz nie wylicza kolejnego terminu porodu.
*Lekarz pochwalił mnie,że widać,że dbam o siebie i o to co jem,bo nie przytyłam ani pół kilograma:)
Hmm a przecież ciągle jem coś słodkiego ...

Według USG a miesiączką zawsze były 2 tygodnie różnicy.
A dziś ku mojemu zdziwieniu lekarz powiedział,że Lenka ma 30 tygodni :) Tak samo jak by wypadało z obliczeń według okresu.A przekonana,że nasza księżniczka ma 28 tygodni...

Zapytałam czy to znaczy,że mogę urodzić 2 tygodnie wcześniej?
Powiedział,że dziecko wie najlepiej kiedy ma się urodzić.

Zapytał także czy mamy już wybrane imię.

Szczerze? Ciut się przestraszyłam,że mogę urodzić wcześniej,narzeczony chyba też.

Pod koniec listopada biorę się za pranie i prasowanie a także za kompletowanie reszty wyprawki :)


                                      A teraz to co kobiety kochają najbardziej -  PREZENTY

                                                                   Dla Lenki





Nie widać dokładnie,ale ostatnia rzecz po prawej to zawieszka na smoczek z super klipsem.
Zdjęcie poniżej.


No i prezenty dla mamy 


Pierwsze to herbatki ziołowe na grypę a druga na ból brzucha,często mi ciężko na żałądku a herbatka daje ulgę.
Obok masło przeciwko rozstępom z Bubchen,łatwo się rozsmarowuje,szybko się wchłania,skóra jest miękka i nie aż tak naprężona,pachnie boskoo.
Kolejna rzecz to świeczka zmieniająca kolory pod wpływem płomienia.

No i próbki odżywek do włosów,perfum i żeli pod prysznic.

Całusy :)

piątek, 8 listopada 2013

Kolejny weekend

Kolejny zapracowany weekend

Zaczął się dzisiaj od mega wielkich zakupów,między innymi kupiliśmy 5kg marchwi,3 kg jabłek i 3 kg bananów otóż będziemy robić soki :)

Kupiliśmy także płyn do płukania z JELP dla małej

Z racji tego,że sporo nam na zakupach zeszło obiad zjedliśmy w restauracji,było tak miło :)

W planach na weekend jest:
*Mycie okien
*Upieczenie szarlotki
*Zrobienie rolad na niedziele 

Mam nadzieje,że jutrzejszego dnia mi nie braknie.

Odkąd wstawiliśmy łóżeczko do sypialni mamy w niej bardzo mało miejsca,ukochany postanowił zrobisz dużą szafę dla nas obojga :) Zdolniacha :**

Jutro w końcu spędzimy wieczór razem.

A dziś oglądam Rodzinke.pl 
Lenka kopie a ja zajadam się jabuszkami,mandarynkami i grapefruitem :)

A jakie plany u was na weekend?

Całuski :*



wtorek, 5 listopada 2013

Rozpoczynamy 7 miesiąc

Cieszymy oko kolejnymi rzeczami,które kupujemy i przywozimy do domu :)

Wczoraj byłam na kolejnym pobraniu krwi w celu zbadania Toksoplazmozy IgM  wyniki będą pod koniec tygodnia,mam nadzieję,że jednak wyjdzie wynik negatywny.
Wizyta u ginekologa 13.11
No a do tego czasu musi mam wystarczyć 5 opakowań antybiotyku...

Lenka jak najbardziej aktywna:) 
Moje piesi robią się coraz większe,no a do tego siara,która ciągle z nich leci.

Wybraliśmy szpital w którym będę rodzić.

 Na początku myślałam o tym w którym leżałam na samym początku ciąży z komplikacjami,mamy do niego jakieś 7 km,więc jest blisko no a będzie zima nie wiadomo jakie będą warunki itd.

Jednak po przeczytaniu opinii szybko zrezygnowałam i stwierdziłam,że nie ważne jak daleko ważne jak się nami zaopiekują.
Szpital był "zarażony" sepsą był cały odkażany...
Kobieta która rodziła zmarła w szpitalu,żaden lekarz nie został oskarżony a sprawa została umorzona.
Koleżankę z która leżałam na jednej sali źle zszyli po porodzie,a dokładniej mówiąc pomylili nici...

Wybrałam szpital który jest od nas oddalony o 35 km
No ale przecież ZDĄŻYMY!!

Dlaczego właśnie ten?

- Pracuje tam ginekolog który prowadzi moją ciąże.
-Dziecko jest cały czas przy mnie chyba,że sama chcę mała zostawić na oddziale noworodków.
-Dziecko po porodzie za pomocą położnej jest przystawiane do piersi (bardzo zależało mi na tym bym nie zostałą wystawiona na pastwę losu,bo jak bym sobie sama poradziła)
-Na sali leży się we dwie i w niej jest toaleta i przewijak.
-Szpital jest wyremontowany i bardzo chwalony przez inne mamy :)

Wracam do tematu,który poruszyłam we wcześniejszym poście czyli "Urządzanie"

Jak wcześniej pisałam wybraliśmy dla małej materac gryczano kokosowy w zestawie był z poduszką KLIN
Poduszka wygląda jak na zdjęciu zapobiega ulewaniu się pokarmu oraz ułatwia oddychanie.
Czy któraś z was także zaopatrzyła się w takową poduszkę?



                                   Pościel,rożek oraz kołderka i poduszeczka dla Lenki

Buziaki :)

środa, 30 października 2013

Zaczynamy małe urządzanie

 
Początek tworzenia kącika Lenki w naszej sypialni :)
Oczywiście dojdą uchwyty do komody,to ta,którą przemalowaliśmy :)
Będzie napis "Lenka"różne naklejki na ścianie.
Będzie pięknie. A jaki tatuś był dumny przy skręcaniu łóżeczka :)

Jak wspominałam wcześniej bryka dla księżniczki także wybrana.
Zdecydowaliśmy się na ten kolor

A tutaj prezentacja 


Myślę,że w połowie listopada będzie stał już w pokoju małej :)




wtorek, 29 października 2013

Się dzieje ...

Dziś spotkanie podpisanie umowy z Panią fotograf i jej mężem kamerzystą :) 
Jesteśmy zachwyceni :) 
Zachęcali nas do sesji brzuszkowej i noworodkowej zachęcając również rabatem :)
Na noworodkową na pewno się skusimy  :)

A wy chcecie wziąć udział w takich sesjach?

Oczywiście zapytałam czy mieli już sesję ślubną z dzieckiem,zaskoczeni ale uśmiechnięci powiedzieli,że nie mieli okazji ale,że są bardzo za. Taka sesja na pewno wyjdzie super tym bardziej,że Lenka będzie mieć już 
8 miesięcy :)

Dlaczego nie skusimy się na sesję brzuszkową?

Przeze mnie niestety...
Ostatnio przechodzę jakiegoś doła,załamują mnie rozstępy na moim brzuchu,W mówi,że jestem cudowna,że nigdy nie przestane mu się podobać itd.Ale ja nie potrafię zaakceptować tych czerwonych krech na brzuchu.
Nie pozwalam już narzeczonemu całować brzucha na "Dzień dobry" i kiedy wychodzi do pracy.Tylko kiedy spojrzę do lustra i widzę rozstępy zaczynam płakać.Smaruję się oliwkami,kremami i nic ;(

Chciałam być młodą mamą,taką by moje dziecko mogło ze mną porozmawiać o wszystkim,robić prawie wszystko,a teraz kiedy pomyślę o rozstępach wiem,że nie pójdę z mała na basen....
Czuję się okropnie :(

Dodatkowo na plusie mam od zajścia w ciąże 8 kg a to dopiero 6 miesiąc :(

niedziela, 27 października 2013

Kiedy zacząć?

No właśnie kochane przyszłe mamusie i mamusie kiedy zacząć już solidne przygotowania na przyjście dziecka?

Mam tutaj na myśli od kiedy stało/stoi u was rozłożone łóżeczko? W którym tygodniu zaczęłyście prać ciuszki malca,kiedy ubrałyście pościel?

Mamy 3 pokojowe mieszkanie:
1 pokój sypialnia
2 pokój mniejszy dla Lenki
3 Salon

Oczywiście Lenka ma już pomalowany kącik u nas w sypialni,cała sypialnia jest ciemno fioletowa,stwierdziliśmy,że dla małej za ciemno i jej kącik przemalowaliśmy na jaśniejszy fiolet nie wyobrażam sobie mieć ją daleko od siebie. 
Na pewno będą u nas dla małej dwie komody,łóżeczko i dwie półeczki.

W pokoiku Lenki stoi już meblościanka w której będzie reszta ciuszków,pokoik wytapetowany na pewno będzie stał tam jej bujak i wózek.

Za kilka dni przyjdzie do nas mega paka od mojego taty i siostry z Niemczech.
Przyszły dziadek postanowił sprezentować wnuczce wózek,musimy tylko pójść do sklepu i zamówić ten który chcemy :)

Przywieźliśmy już łóżeczko od teściów stoi i kartonie,narzeczony chce je za kilka dni skręcić a ja zastanawiam się czy nie za szybko? 
Za tydzień zaczynamy 7 miesiąc.
A z drugiej strony wole aby wywietrzało,powiem wam szczerze,że boję się,że urodzę wcześniej przez te komplikacje które miały miejsce na początku ciąży wtedy wszystko też zaczęło się tak niespodziewanie.

Pranie,prasowanie i torbę do szpitala myślę,że zacznę przygotowywać od grudnia,chociaż zobaczymy jak z czasem bo będą także przygotowania do świąt :) Myślicie,że to za szybko?

Wiadomość od Lenki: Odkryłam,że mamusia ma żebra,kopie sobie w nie często,polubiłam tą zabawę bo mamusia wtedy się prostuje albo siedzi zgięta w jedną stronę,próbuje jakoś mnie "przesunąć"ale ja nie daję za wygraną i pokazuje jej ile mam już siły w moich małych nóżkach :)




czwartek, 24 października 2013

856 gram szczęścia

                                 Zakochałam się <3
Zajęło mi to kilka sekund,kilka spojrzeń na Naszą córeczkę ;**
Wyglądem przypomina już ślicznego dzidziusia.Wzruszyłam się wczoraj na wizycie u ginekologa kiedy ujrzałam Ją na ekranie.
 
Wygimnastykowana :D

Kruszynka :*


Grymas :)

Szczęście,szczęściem ale jak to u nas często bywa zawsze jest "coś" no i niekończąca się opowieść o toksoplazmozie... Nadal muszę brać antybiotyk na razie ginek przepisał mi 9 opakowań w listopadzie muszę powtórzyć badania,jeśli kolejny wynik wyjdzie dodatni będę musiała brać leki do końca ciąży aby bakteria nie dotarła do płodu.Najważniejsze,żeby Lenka była zdrowa:)
A ja dawkuje tabletki 3 razy dziennie po 2
czyli o 24:00 (narzeczony mnie budzi bo tak wstaje do pracy),o 8:00 i 16:00

Czytając blogi na kilku zetknęłam się z tym,że same robicie "szmatki z metkami"dla waszych pociech.My także takowe zrobiliśmy :)

                                                   
To moje dzieło,bądzcie wyrozumiałe to pierwsza rzecz w moim życiu,którą uszyłam :)

Tatuś także się zaangażował i uszył taką :)
Obie w środku są wypełnione celofanem,żeby małej szeleściło.

Dziewczyny!
Dziękuje wam ślicznie za wszystkie komentarze i komplementy które kierujecie w moją stronę,dzięki wam się dowartościowuje chyba hehehe :)
A co do Tajsona,cieszę się,że wam także podoba się jego imię :)
Jest bardzo mądrym choć nie pozornym psem.
Narzeczony około 09:30 wraca z pracy,dzwoni wtedy na domofon ja mu otwieram a Tajuś w gotowości.Otwieram drzwi,narzeczony woła go z parteru a ten sam biegnie z 4 piętra na dół i idą na dwór na poranna toaletę :) Haaa szkolony co? hehehe









wtorek, 22 października 2013

Jesień w pełni


Weekend był pełen stresu,otóż nasza córeczka ogłosiła chyba bunt! Przestała dawać o sobie znać.
W sobotę nie kopała,pomyślałam,że to dlatego,że śpimy u mojej mamy i,że sporo spacerowaliśmy,w niedziele rano także nie dawała o sobie znać,byłam przerażona.Wstałam z samego rana i powędrowałam po czekoladę,otworzyłam ją i zaczęłam ją jeść na czczo,po 30 minutach mała dostała takiego powera,że nawet ukochany poczuł kopniaki,rzadko się to zdarza,bo kiedy przyłoży dłoń mała przestaje kopać.
Miałam wrażenie,że Lenka robi fikołki,dosłownie odżyła.Jeśli zapyta się kiedyś dlaczego ma na imię Lenka powiem jej,dlatego,że była małym Leniem:)Dobrze,że na strachu się skończyło.
CZEKOLADA DOBRA NA WSZYSTKO :)A jutro kolejna wizyta u ginekologa,czekamy z utęsknieniem aż zobaczymy naszą kruszynkę:)
Przeziębienie zostało zażegnane :)

 A o to kilka fotek z naszego jesiennego spaceru :)

26 tydzień 

Z naszym pupilem :)
Tajsonik 
















Narzeczony miał  nadzieję,że nazbiera kilka grzybów,niestety pięknie prezentowały się tylko trujące takie  jak te.

czwartek, 17 października 2013

100 dni

Tyle zostało do planowanego porodu :)

Przyszły tatuś już chce skręcić łóżeczko,myślę że zrobimy to pod koniec miesiąca :)

Lenka dostała od babci kilka ciuszków,zdjęcia dodamy w weekend :)

Nadal trzyma nas przeziębienie,w weekend chcemy wybrać się na spacer i w końcu zrobić kilka zdjęć z brzuszkiem chyba,że nadal będę pociągająca :)

Muszę wam się pochwalić,że upiekłam pierwszy raz w życiu sernik i wszyscy są zachwyceni,nawet teściowa,która wpadła dziś do nas z winogronem dla mnie :)

Teście bywają u nas średnio raz na tydzień,mam nadzieję,że nie ulegnie to zmianie kiedy pojawi się mała.
Oczywiście lubię ich,ale wiem,że teściowa zachodząc w ciąże po raz drugi chciała mieć córeczkę no a okazało się,że będzie drugi syn dziś ma 16 lat.Boję się trochę aby nie poczuła się "matką"po raz trzeci.

Na początku czułam,że chce zaczać się wtrącać narzucając mi,że powinnam kupić 50 pieluch tetrowych i dziecko przewijać tylko w takie,bo nóżki będą krzywe...
Taa bo pieluszki jednorazowe są gorsze,a szczytem moich marzeń jest pranie 15 pieluch dziennie w styczniu i suszenie ich codziennie :) Na szczęście kiedy dwa razy powiedziełam stanowczo,że nie będę zasypywać się pieluchami tetrowymi odpuściła :)

Taką sama sytuacje mieliśmy z godziną ślubu ja chciałam na 14:00 a teściowa stwierdziła,że to za póżno i mamy wziąć msze na 12:00,kiedy powiedzieliśmy,że na 12:00 jest już jakaś para stwierdziła,że mamy wziąć tą na 13:00 .... Powiem wam dziewczyny,że wtedy już byłam bliska wybuchnięciu,na szczęście chyba ciśnienie podskoczyło mi razem z kolorem mojej skóry,która była chyba bordowa ze złości i temat się skończył :)

Dziś przyszedł kocyk zamówiony na Allegro 



Zostałam po raz kolejny nominowana do LBA

A o to i pytania które mi zadano i moje odpowiedzi 


1.Mój znak zodiaku to:Wodnik
2. Uwielbiam gotować i świetnie mi wychodzi:Kurczak w sosie śmietankowym z pieczarkami
3. W następne wakacje...Będę przymierzać suknię ślubną.
4. Nigdy nie zjem...Móżdżka świńskiego ani żadnego innego..Bleee
5. Od zajścia w ciążę przytyłam: 6kg :(
6. Pierwsza rzecz o jakiej myślę po przebudzeniu:Siusiuuu
7. Słucham...Rad mamusiek 
8. Najdziwniejsza rada jaką usłyszałam ws.wychowania dziecka musisz używać pieluch tetrowych bo dziecko będzie miało krzywe nogi...
9. Czy Twoje dziecko będzie miało drugie imię? Jakie? Myślę,że tak chciała bym aby było to imię po mojej babci Elżbieta.
10. Mama nowoczesna, czy z tradycyjnymi zasadami? Uzasadnij :) Mama nowoczesna,czasy się zmieniają wiec i moje spojrzenie na świat się zmieniło :)
Buziaki :)




wtorek, 15 października 2013

Przeziębienie

Dopadło i nas :(

Od wczoraj kocyk,herbatka z cytrynką i chusteczki  czyli mega wypas.

Ukochany ratuje nasz kaszel syropem z cebuli,po którym śmierdzę niemiłosiernie :)

Jakoś damy rade,mam nadzieję,że stan podgorączkowy jedynie zostanie a temperatura się nie podniesie.

Dziś leżąc po południu na kanapie z narzeczonym dotarło do nas,że zostało 107 dni do porodu.
Bardzo mnie to cieszy,jest bliżej niż dalej :)

Mała daje o sobie znać coraz mocniej,nawet tatuś wyczuwa ruchy :)

Dziś na zakupy pojechał sam,miałam straszną ochotę na drożdżówkę oczywiście skleroza góra w zamian dostałam kilogram śliwek i wkładki żelowe do butów,żeby mi się lepiej chodziło,to urocze :)

W sobotę wstałam o 07:00 pomalowałam na srebrno rurki od kaloryfera w łazience i kaloryfer u małej w pokoiku,później zabrałam się do zrywania tapet,narzeczony wrócił z pracy po 9,zjedliśmy śniadanie i zerwaliśmy tapety do końca,przyjechali przyszli teście,napiliśmy się kawy i pomogli wytapetować W pokoik,Ja przygotowałam dla wszystkich obiad,pozmywałam,teście pojechali a ja zabrałam się za sprzątanie.W zasnął na kanapie,kiedy usiadłam obok moje nogi były tak spuchnięte,jak nigdy,byłam padnięta....Zdjęcia będą na pewno, na razie w pokoju małej stoją meble ,suszarka na pranie i deska do prasowania,powoli powoli zaczynamy wszystko ogarniać :)



Planujemy rozłożyć łóżeczko pod koniec tego miesiąca.Prawdopodobnie materac gryczano kokosowy strasznie śmierdzi.
Słyszałyście o zabobonach,że jeśli macie w domu łóżeczko lub wózek musi leżeć w nim lalka....Teściowa przekazała mi taką informację od swoich koleżanek hehehe :)

Jak wspominałam wcześniej przewijak,łóżeczko,materacyk,baldachim,bujak,fotelik samochodowy już mamy od lipca. Jednak wszystko jest u teściów,mają duży dom a u nas na razie nie ma miejsca na tak duże kartony.

Wczoraj przywieźliśmy od nich  przewijak,zastanawiam się nad zakupem prześcieradełka na niego,choć może podkład wystarczy? Co wy kładziecie kiedy przebieracie maluchy?

Jeszcze jedno mam pytanko kiedy zaczełyście przygotowywać swoją torbę do szpitala?

Planujemy rozłożyć łóżeczko pod koniec tego miesiąca.Ponoć materac gryczano kokosowy strasznie śmierdzi.     
                                                                               Całuskii
                                                                   

piątek, 11 października 2013

Doczekaliśmy się

Takkk,kiedyś musiało to nastąpić,jedno za szybko drugie za wolno coż kiedyś się musiało stać...


Doczekaliśmy się:
*Pierwszych dwóch rozstępów na brzuchu ;( kupiłam dziś krem przeciwko rozstępom,jak widać oliwki  na mnie nie działają,zastanawiam się nad zakupem Musteli ,ale cena tego kremu mnie przeraża :(

*Przyszły tatuś zaczął czytać książkę,którą mu podarowałam.

*Zakupiliśmy w końcu tapety do pokoju Lenki.

*Tatuś jutro bierze się za prace ( co za radość,w końcu zawsze "jest czas").

*Gęstych włosów (moje włosy są długie,gęste i grube jak nigdy,niestety wypadają w sporych ilościach ale to miało miejsce zawsze)

*W końcu wybraliśmy wózek dla naszej księżniczki,jeszcze go nie zakupiliśmy,może w przyszłym miesiącu,ukochany stwierdził,że gdyby miał przy sobie taką sumę,kupujemy go już dzisiaj :)

A co jeszcze u nas

Dziś W. wracając z pracy został zaczepiony przez sąsiadkę,która zapytała jak się dziecko chowa,ten zmieszany odpowiedział,ale ona się jeszcze nawet nie wykluła,będzie za 3 miesiące hahaha także w styczniu spodziewamy się delegacji sąsiadek :)
cóż żeby to tak łatwo szło,żeby się wykluło jak kurczaczek :D w sumie takiej kurze też musi być ciężko wydać takie jajko...

Od rana mam straszną ochotę na placki ziemniaczane,ukochany poszedł spać dziś wcześniej,żeby wstać na mecz,a ja mam w planach zrobić moje ukochane placuszki :D

Powoli uzupełniam książeczkę małej"Moje pierwsze lata",chciała bym także dokleić tam kopertę z moimi zapiskami na pamiątkę :)

Wczoraj nasza znajoma urodziła trzeciego syna przez cc,cesarka była zaplanowana,robił ją osobiście ginekolog do którego chodzimy,cudowny człowiek,Tymonek ma 3,5kg i 57cm.W poniedziałek jedziemy w odwiedziny do szpitala,zostanie tam tak długo ponieważ straciła dużo krwi,macica pękła to była jej druga cesarka,pierwszego syna jedynie urodziła naturalnie.Dobrze,że to się tak skończyło.

Z życia wzięte 

Moja dalsza kuzynka,która miesza w Hiszpanii 2 miesiące temu urodziła córeczke,niestety także musiała mieć robione cesarskie cięcie,poród naturalny był niebezpieczny dla życia jej i małej.Ona,jej mąż a także rodzice są światkami jehowy. 
Lekarze potrzebowali jej zgody na ewentualną transfuzje krwi,traciła jej bardzo dużo.NIE ZGODZIŁA SIĘ.
Na sale przybiegło 5 lekarzy,błagając ją i jej rodzinę by ją przekonali wszyscy byli jednego zdania,NIE bo ich religia tego zakazuje.

Było ryzyko,że któraś z nich nie przeżyje w najgorszym wypadku obie.Całe szczęście wszystko dobrze się skończyło.

Kuzynka będąc w ciąży przechodziła ospę,teraz u małej podejrzewają,że jest głucha,prawdopodobnie są takie powikłania,jeszcze nie wiedzą na 100% czy całkiem czy w jakimś stopniu,ale jednak jest uszczerbek na słuchu.

Ja jestem wierząca,jestem katoliczką,nigdy nie wtajemniczałam się w ich wiarę,ale myślę,że mimo wszystko zdrowie moje i mojego dziecka było by dla mnie w takiej sytuacji najważniejsze i nie liczyło by się dla mnie nic.

Nawet nie chce myśleć co czuli by gdyby ta sytuacja wyglądała by zupełnie inaczej,czy jej mąż nie czul by się winny,że nie namawiał jej na zgodę,będac przy niej,ja nawet nie potrafie sobie tego wyobrazić...

Caluskii :)

wtorek, 8 października 2013

6 miesiąc i zawsze coś....

Narzeczony z samego rana  w poniedziałek pojechał do dowiedziec się co jest z wynikami.
Pielęgniarka uprzejmie poinformowała go,że wyniki są aż z warszawy i oni mają takie zasady,że nie dają całkowitego wyniku w liczbach tylko albo podają,że jest toxoplazmoza obecna albo nie a u mnie jest OBECNA!!
W,od razu zadzwonił do ginekologa a ten kazał przyjechać po receptę.Pojechaliśmy.
Znów tak strasznie się biedaczek zdenerwował na to laboratorium,że aż zaczął się jąkać,stwierdził,że pielęgniarka jest nie kompetentna i prosił bym zmieniła laboratorium.Wypisał receptę na Rovamycine 3mln.
Zalecił powtórzenie badania w innej placówce,jeśli wynik także wyjdzie dodatni mam zacząć brać tabletki które przepisał.

Ukochany strasznie się zdenerwował,postanowił sam zadzwonić do warszawy gdzie zostały przesłane moje próbki krwi.
Tam byli tak mili,że udostępnili nam przez internet dokładne wyniki moich badań,i jednak wyszło,że toxoplazmoza jest OBECNA :( zmartwiło nas to.

Ale to nie koniec....

Zadzwoniliśmy do apteki czy mają taki lek, oczywiście mają ale Rovamycine 1,5mln bo 3mln brak w hurtowniach...

No to my znów za telefon i dzwonimy do ginekologa,kazał przyjechać po nową receptę,pojechaliśmy.
Przepisał mi 4 opakowania tabletek,w aptece mieli tylko 2 opakowania na szczęście zamówią i będą do odbioru w tym tygodniu.

W niedziele byliśmy na spacerze w lesie,była boska pogoda,wczoraj ukochany zauważył coś pod skórą na karku stwierdził,że to kleszcz.Wystraszyłam się.
Jechaliśmy do znajomej,pokazałam jej "robaczka"a ta ze śmiechem stwierdziła,że jest to zwyczajny wągr :)

Nogi zaczynają puchnąć,pokarm z piersi dalej leci najmocniej z prawej w nocy.


                                                             A dziś o 07:45 badania

-Glukoza 75g, dziewczyny nie wierzyłam wam,ale naprawdę to nie takie straszne.
-Awidność toxoplazmoza IgG
-Hiv
-HBS
Cena mnie przeraziła 147zł

Milsze wiadomości 

Nasza kruszynka coraz bardziej i mocniej daje o sobie znać,widzę jak mój brzuszek faluje, cudownie czuć mocniejsze ruchy :)

Jak wspominałam wcześniej w przyszłym roku się pobieramy,w przyszłym tygodniu spotykamy się z DJ-em by ustalić czego od niego oczekujemy itd:)










czwartek, 3 października 2013

Nasze malutkie szczęście

Figielek :)

Nasza  kruszynka ma 18cm i waży 0,5kg :) . Jej stópka ma 3,5cm :)
Jest maleńka,i myślę,że za duża nie będzie bo Ja jako noworodek też byłam malutka.Ważyłam nie cale 3kg.

Na zdjęciu wyżej Lenka nam machała a później wędrowała rączką do buźki,lekarz uchwycił moment kiedy robiła figielka.

Termin się nie zmienił będzie to koniec stycznia,początek lutego :)
Lenka chyba polubiła kiedy mówie do niej podczas kąpieli,wtedy kopie i najczęściej ma czkawkę :)

Wyniki mamy bardzo dobre,dostałam skierowanie na badania : HIV,HBV i test glukoza 75g
Boję się tego badania,gdy jestem głodna jest mi słabo i mdleję,a tam w przychodni będę siedzieć 2 h

Nie obyło się także bez zdenerowania... wcześniej wspominałam,że muszę zrobić badanie na toxoplazmozę i zrobiłam je koszt to 25zł,robilam to badanie pierwszy raz.Na wizycie u ginekologa dowiedziałam się,że na kartce na której powinny być wyniki badań są jedynie ich parametry...
Mam nadzieję,że uda mi się to odkręcić i Panie będą tak łaskawe i wydrukują jeszcze raz wynik.

Od początku ciąży przytyłam 5,5 kg wydaje mi się,że to za dużo choć lekarz nic nie mówił.
Chyba powinnam się troche ograniczyć ze słodyczami :( W aktualnym stanie jestem zdolna zjeść całą tabliczkę czekolady...


                          



Libster Blog Award

Libster Blog Avard !

Kochane zostałam nominowana do przez Nathalie  http://ladivaliciouss.blogspot.com/  do Libster Blog Avard . Cieszę się,że i mój blog został wyróżniony  :* Dziękuje !!!

                   



        Oto zasady:  "Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę” Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."




A o to pytania, które mi zadano

1. Czy wierzysz w milosc od pierwszego wejrzenia?
-Mi osobiście się nie przytrafiła,ale może i istnieje :)
2.Bez czego/kogo nie wyobrazasz sobie zycia?
-Bez mojego narzeczonego <3
3. Czy planowalas ciaze i jaka byla pierwsza reakcja na wiesc ze zostaniesz mama?
-Tak planowaliśmy dziecko,byłam przeszczęśliwa miałam ochotę wszystkich całować ze szczęścia.
4. Pierwsza rzecz jaka kupilas dla swojego malenstwa?
-Koszulka z krótkim rękawem,żółta z żyrafą,rozmiar 62,zakupiona w Pepco za 6,99'-
5. Jakie masz zachwianki ciazowe?
-Hmm,zrobiła się ze mnie straszna beksa i leniuszek.
6. Co czujesz wiedzac,ze niedlugo zostaniesz mama?
-Bardzo mnie cieszy ten fakt,chciała bym przyspieszyć czas i już nią zostać.
7. Co ci poprawia humor?
-Dobry film i lody czekoladowe
.8. Ulubiona potrawa?
-Placki ziemniaczane
9. Wolisz ksiazke czy film?
-Książkę 
10. Najpiekniejszy okres w twoim zyciu?
-To okres w ,którym aktualnie przebywam
 11. Jak lubilas kiedys spedzac dzien ( przed ciaza)?
-Lubiłam robić się na bóstwo i wychodzić z koleżankami na miasto czy na dyskotekę.
Co najdziwniejsze nie brakuje mi tego :)

Blogi które nominuje 


  1. http://tryb-loading.blogspot.com/
  2. http://oczekujemy.blogspot.com/
  3. http://kosmoandea.blogspot.com/
  4. http://projekt-mamu.blogspot.com/
  5. http://nasze9miesiecyyy.blogspot.com/
  6. http://monyskua.blogspot.com/
  7. http://mlodaimama.blogspot.com/
  8. http://iampassingthrough.blogspot.com/
  9. http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/
  10. http://etat-mama-i-tata.blogspot.com/
  11. http://mamanakaruzeli.blogspot.com/

Moje pytania

1.Na co masz najczęściej ochotę?
2.Ulubiony kosmetyk?
3.Czego najbardziej Ci sprzed ciąży?
4.W którym poznałaś płeć swojego dziecka?
5.Kwiaty czy czekoladki?
6.Najlepszy prezent jaki kiedykolwiek dostałaś?
7.Czego nie cierpisz robić?
8.Porada dla przyszłej mamy
9.Nie dała byś rady żyć bez?
10.Ruch czy leniuchowanie?
11.Ulubiony serial film?










wtorek, 1 października 2013

Wyprawka dla naszego bobasa i nie tylko :)

Kochanie potrzebuje pomocy ukochanego,który aktualnie śpi. 
Nie potrafię wrzucić tutaj arkusza kalkulacyjnego :( OBIECUJĘ,że jutro się pojawi.

Odebrałam wyniki badań,z tego co tam wyczytałam mam Toxoplazmoze,jutro mamy wizytę u ginekologa.

Trochę się tym martwię,nasza córeczka się wierci coraz więcej,bidulka miewa nawet czkawkę :)

My w 22 tygodniu ciąży.


Czuję się ograniczona 

W niedzielę byliśmy na diamentowych godach ukochanego dziadków. Było bardzo fajnie.
Do toalety wstawałam co 30 min chyba.Wracając,chcąc usiąść zablokowałam się miedzy krzesłem a parapetem :) szybko się obróciłam o 180 stopni i dałam rade :) Po powrocie do domu zauważyłam,że z moich piersi leci siara,zaopatrzyłam się we wkładki laktacyjne.

Mieszkamy na 4 piętrze,wchodząc po schodach mam zadyszkę jak po maratonie.
Śmiejemy się z W,że w 8 miesiącu będę potrzebować pomocy dla siebie,bo już nie wstanę sama z łóżka.

Wczoraj znów byłam pobuszować w second handzie,kupiłam kilka rzeczy z firmy NEXT i DISNEY :)
Wszystko wygląda jak nowe,sama nawet kupiłam sobie flanelową piżamę :)

Co do wyprawki prawie wszystko już mamy,pewnie nie którzy uważają,że przesadzam,że mamy czas. 
Szczerze? Boję się zostawić wszystko na ostatnią chwilę,boję się,że może być pod koniec jak na początku,że będę musiała leżeć a dla małej nic nie będzie gotowe.A tak mam spokojną głowę i w ostatnich tygodniach ciąży na dodatek w zimę będę mogła czekać spokojnie na nadejście naszej córeczki nie zamartwiając się czy wszystko mamy :) Sama szukam teraz dla siebie kurtki na zimę.
                                                      
                                                               CIUSZKI

Kosmetyki
Akcesoria
Całuski :*







piątek, 27 września 2013

Czas zacząć :)

Tak,wreszcie czas zacząć robić listę wyprawki dla Lenki,już mamy dość sporo rzeczy które kupila nam moja siostra ,dlatego jest ona niezbędna by nie kupować tych samych rzeczy no cóż nie pamiętam wszystkiego.
Dlatego planuję się dziś za to zabrać:) Na pewno ukaże się na moim blogu. Chcę zrobic listę podobna do tej Czerwonowłosa 

Maleńka wczoraj kopała jak by się szaleju najadła :) Nawet przyszłemu tatusiowi udało się poczuć ruchy małej. Oczywiście są to na razie delikatne kopniaczki ale jak najbardziej wyczuwalne.

Dziś rano upiekłam ukochanemu kopiec kreta marudzi od 2 tygodni,ze by zjadł.No i dziś dostanie ksiązke "Gdy stajesz się tatą" :) Kupiłam ją w zeszłą sobotę i schowałam przed W,a dziś akcja poszukiwawcza gdzie ja ją wsadziłam,po 2 godzinach kiedy już prawie płakałam znalazłam ją POD DYWANEM...moja inteligencja mnie czasem przeraża hehe.

Dokuczają mi nocą  skurcze  łydek i drętwienie dłoni.

Też tak macie? Prawdopodobnie to normalne.


Całysyyy

środa, 25 września 2013

Weekend bez ukochanego

Ostatni weekend spędziliśmy osobno,nie nie pokłóciliśmy się,Ja pojechałam do mamy,która mieszka 40km od nas a ukochany musiał iść do pracy.Po nad to oczywiście jestem za tym aby każdy miał czas dla siebie,ukochany miał się spotkać w sobote z kuzynem napić się piwka i pograc w FIFE na PS,tak więc Ja będąc u mamy umówiłam się na cappuccino z przyjaciółką (odkryłam,że oprócz herbaty mogę też pić cappuccino).Pojechałam do dużego centrum handlowego i kupiłam prezent dla W.

W niedziele przyszły tatuś przyjechał do nas na obiad,robiliśmy oponki razem z przyszłą babcią :)Wyszły przepysznie
.Miałam zostać u mamy do wtorku,tego dnia miałam wstawić się do urzędu pracy w celu podpisania listy.Oczywiście kiedy przyszła pora kiedy ukochany miał jechać do domu ja w RYK z oczu popłynęły łzy wielkości kamieni i wielka rozpacz,taka ze mnie beksa,no i pojechałam razem z nim.Oczywiście nie ważne,że następnego dnia i tak musiałam znów przyjechać do mamy,żeby we wtorek rano wstawić się w Urzędzie.

Niestety kiedy wstałam w poniedziałek rano czułam się paskudnie,głowa mi pękała,oczy piekły a z nich leciały łzy moj wierny pies ciagle przy mnie lizal moje policzki,nie miałam siły się ubrać. Leżałam i czekałam na narzeczonego.

Zadzwonił domofon zanim zwlokłam się z łóżka by odebrać,,już ktoś pukał do drzwi był to kurier z przesyłką,o żadnej przesyłce nie wiedziałam otwieram a tam PREZENT



Ta poduszka to prawdziwy luksus :) Plecy już nie bolą,wygoda na kanapie jest CUDOWNA.


Doczekałam się pierwszego kopniaczka naszej córeczki dziś o 09:07 a ostatnio miała czkawkę  :)